Savoir-vivre

Od dzis, w każdy piątek bedziemy przedstawiać przykłady zasad poprawnych zachowań w domu, pracy, w towarzystwie,przy stole,w środkach komunikacji publicznej, na balach i imprezach,w kinie, teatrze itd.
Wspołczesne tempo życia i postepująca cywilizacja powoduje że zapominamy o elemantarnych zasadach dobrego bycia i zachowania a wiec z języka francuskiego savoir-vivre.

Zasady podawania kawy

Parzenie kawy, jak i jej podawanie podlega licznym zasadom. Wynika to faktu, że tylko prawidłowo przygotowana może urzekać swoim aromatem. Warto zatem poznać kawową etykietę, aby móc cieszyć się prawdziwym smakiem kawy, a przy tym nie popełnić żadnej towarzyskiej gafy.
Co sprawia, że napój ten cieszy się tak dużą popularnością? Jedni twierdzą, że jest to charakterystyczny smak i aromat, który pobudza zmysły. Inni twierdzą że sprawia to kofeina, która budzi człowieka z letargu, przyśpiesza przemianę materii i zwiększa sprawność umysłu.
Jedno jest pewne ? niezależnie gdzie, z kim i jaką kawę pijemy, ważny jest sposób jej przygotowania, który ma znaczący wpływ na końcowy efekt, czyli smak.

Z ciastkiem?
Jednym z podstawowych i niezgodnych z zasadami serwowania kawy błędów, jest zwyczaj podawania do niej ciastek, głównie tych z kremem. Ich słodki smak po prostu nie pasuje do kawowej goryczki. Według opinii wielu kawoszy ciastka uniemożliwiają rozkoszowania się gorącym napojem, bo zamiast na nim, skupiamy się na jak najszybszym zjedzeniu podanych słodyczy. Poza tym wciąż spotykanym zjawiskiem jest \”maczanie\” ciastka w kawie. O ile w domu, kiedy nikt nas nie widzi i możemy sobie na to pozwolić, o tyle w towarzystwie jest to bardzo nieeleganckie. Kawa najlepiej komponuje się z małą gorzką czekoladką, herbatnikiem korzennym lub migdałkiem opruszonym kakao.
Jak używać łyżeczki?
Po pierwsze pamiętajmy, że nie wolno pić kawy z łyżeczką wewnątrz filiżanki – jest to nie tylko nieeleganckie, ale i niebezpieczne. Równie nieładnie jest zostawiać ją opartą do góry dnem o brzeg spodka. Jak więc powinniśmy się nią posługiwać?
– Przede wszystkim warto pamiętać, że filiżankę układamy na spodku Łyżeczkę, skierowaną uchwytem do gościa, kładziemy na spodku, po prawej stronie. Po użyciu, jedynym słusznym dla niej miejscem jest właśnie spodeczek, na który odkładamy ją tak, by całą powierzchnią stykała się z naczyniem. Absolutnie zabronione jest opieranie łyżeczki o kant spodka lub filiżanki.

Możliwość komentowania Savoir-vivre została wyłączona

,,Grozi uszkodzeniem mózgu"

Kaprysy wieczorną porą

Rozpoczął się luty. Drogi i podwórka zalega śnieg, trudności z przemieszczaniem się i mroźny wiatr nie sprzyjają spacerom. Jeśli nie musimy, w ogóle nie ruszamy się z domu. Odcinamy się od świata i ludzi, długie popołudniowe godziny spędzamy samotnie lub z domownikami na czynnościach, których jedynym efektem jest pożeranie czasu. Tak wygląda zima. Senność, otępienie, kiepskie samopoczucie, przygnębienie, kolejna kawa, wypłukany magnez, skurcze mięśni, zastój, nerwowość. Wyższe rachunki za światło, bo przecież czymś trzeba się zająć, a tym czymś najczęściej jest oglądanie telewizji, choćby skoków i biegów narciarskich. Ale nie w moim przypadku (choć przyznaję się do ,,komercyjnego grzeszku\”, którym pozostają nadal ?
..Pingwiny z Madagaskaru\”).
Pisałam niedawno o propozycji dla młodych – prosiliśmy o przesyłanie tekstów m.in. nt. najnowszych filmów, recenzji książek, ciekawostek z życia szkoły, wszystkiego, o czym chcielibyście czytać. Nie ukrywam, że chciałabym też zainteresować was nieco literaturą, moją pasją. Tak się składa, że przyjaciółka z Kalisza pisze różności: dramaty, wiersze, opowiadania, eseje. Zdolna bestia. Na swoim blogu rozpisuje się inspirująco o współczesnym pojmowaniu filozofii, szukaniu sensu istnienia, a tak naprawdę – samego siebie. Żarłocznie przywarłam do tych zdań, konceptów, bo, po prawdzie, mało już miejsca u nas na wrażliwość, na odwagę zadawania pytań, na potrzebę dochodzenia do sedna rzeczy. Przecież to takie niemodne, niepraktyczne, odrealnione, nieopłacalne. No i, rzecz jasna, grozi uszkodzeniem mózgu. Pomarzyć zawsze można, no to sobie wyimaginowałam, znajdę i tu, na miejscu, kilkoro zainteresowanych wymianą poglądów, takie powsinogi merytoryczne, co sobie chcą wyrysować własną mapę świata. Nadzieja matką głupich – mówią, ale mówią też, że ona umiera ostatnia. Czekam więc, jeśli paracie się jakąkolwiek formą twórczości – piszcie do nas, pochwalcie się.
Póki co, na dobry początek, zostawiam was z Jerzym Pilchem (niedawno wszedł do kin film na podstawie jego powieści ,,Pod Mocnym Aniołem\”, więc chyba coś niecoś słyszeliście). Nie jest to recenzja, ale coś na kształt subiektywnego odbioru twórczości tego poczytnego autora.

,,Fobie, obsesje i wszystko, co lubię\”
Nie przepadam za popisami – recenzjami książek. Zwłaszcza swoimi własnymi. Przejaw lenistwa – spiąć myśli i wrażenia w jakąś spójną, artykułowalną klamrę – odnieść się do przyswojonych treści – przeważa. Ale też i bezsens – cóż mogę powiedzieć o czymś, co przemielone już zostało po wielokroć przez umysły sprawniejsze, elokwentniejsze, dociekliwsze. Niby subiektywizm jest domeną naszych czasów – lecz kontekst całości, groźba wtórności, powtarzania mało odkrywczych kwestii – paraliżuje. Ambicja to zwodnicza? Być może.

Możliwość komentowania ,,Grozi uszkodzeniem mózgu" została wyłączona

Bezrobocie w gminie Białaczów.

Drodzy nasi czytelnicy EKG-Białaczów, trudno jest pisać nam o tym, co dzieje się w naszej gminie. Z danych statystycznych opracowanych przez Powiatowy Urząd Pracy wynika, że na dzień 31 grudnia 2013 roku na terenie gminy Białaczów jest zarejestrowanych 567 bezrobotnych, 274 kobiet i 293 mężczyzn, z czego 516 to będący w szczególnej sytuacji na rynku pracy, 103 osoby nie ukończyły jeszcze 25 lat, 126 jest powyżej 50 roku życia, a 250 to długotrwale bezrobotni.
Porównując te dane ze statystykami z 2012 roku wynika, że przez 12 miesięcy na terenie gminy przybyło 112 osób bezrobotnych, tj. najwięcej w skali całego powiatu Opoczyńskiego. Jest to odnotowanie największego wzrostu zarejestrowanych bezrobotnych o 32 osoby.
Z informacji podanych wyżej wynika smutny fakt, że bezrobocie w naszej gminie coraz bardziej wzrasta. Samo nasuwa nam się pytanie, czy w kolejnych latach będzie lepiej, czy jeszcze gorzej, jeśli chodzi o pracę? Ale (nie)trudno odpowiedzieć na to pytanie widząc, co teraz się dzieje…

S. Chałubińska

Możliwość komentowania Bezrobocie w gminie Białaczów. została wyłączona

Tradycja Święta Matki Boskiej Gromnicznej.

Jak to szybko czas leci, już mamy czterdzieści dni po Bożym Narodzeniu i obchody Święta Oczyszczenia Najświętszej Marii Panny, które powszechnie znane jest, jako Święto Matki Boskiej Gromnicznej. Obchodzi się je 2 lutego.
Razem z tym świętem kończy się w kościele okres śpiewania kolęd, trzymania żłóbków i choinek, czyli okres Bożego Narodzenia, również z uroczystością Matki Boskiej Gromnicznej kończy się w Polsce okres kolędy, wizytacji duszpasterskiej po domach.
Kościół i jego ponad dwutysięczna historia dotrwał do dziś, ale stosunek ludzi do niego zmienił się w ciągu ostatniego trzydziestolecia. Dlatego 2 lutego w kościołach średnia wieku znacznie przekracza 50 lat, może więc warto przynajmniej poczytać o historii i zwyczajach dotyczących tego dnia.
Święto Ofiarowania Pańskiego, zwane dawniej Świętem Oczyszczenia NMP, a w Polsce nazywane świętem Matki Boskiej Gromnicznej, jest jednym ze starszych świąt w kościele. Prawdopodobnie już w IV wieku obchodzono je uroczyście w Rzymie za papieża Gelazjusza I, a z całą pewnością w X wieku, ponieważ zachowały się notatki, że w święto to odbywały się procesje ze światłem.
W święto Ofiarowania Pańskiego, w czasie mszy świętej w kościele, świeci się gromnice, które później, gdy przyjdzie pora, wkłada się do dłoni osobom opuszczającym ten świat, by Matka Boska była przy nich, aż do ostatniego tchnienia i zapewniła im szczęśliwą wieczność.
Pamiętam z zajęć religii, jak katechetka tłumaczyła, że dla osoby ciężko chorej, będącej już na granicy dwóch światów, gromnica trzymana w ręce jest niczym pocieszająca dłoń Matki Boskiej.Do dnia dzisiejszego kapłan, podczas mszy świętej, ubrany w stułę i kapę koloru fioletowego w ramach obchodów Święta Ofiarowania Pańskiego, odmawia przy ołtarzu pięć modlitw, które tłumaczą nam symbolikę świec. Po pięciu modlitwach kapłan skrapia wodą święconą i okadza świecę, a potem rusza w procesję i święci wiernym świece. Po skończeniu procesji kapłan zdejmuje fioletowe szaty, a przyodziewa ornat koloru białego.

Możliwość komentowania Tradycja Święta Matki Boskiej Gromnicznej. została wyłączona

Dziś pytamy

Możliwość komentowania Dziś pytamy została wyłączona

Informacja

Przypominamy adres mailowy na który możecie Państwo przesyłać swoje autorskie teksty:

[email protected]
lub na nasz profil na facebooku

Zespół Redakcyjny

Możliwość komentowania Informacja została wyłączona

"Ocalić od zapomnienia" – wspólnie, każdy z osobna, to znaczy razem.

Satysfakcja, że czegoś dokonaliśmy, jest uczuciem bezcennym. W takich chwilach zapomina się o trudach, jakie napotykaliśmy w drodze do realizacji zamierzonego celu, o początkowych wątpliwościach, o własnym sceptycyzmie. Zadowolenie, że działało się wspólnie z innymi na rzecz naszej małej społeczności, że pozostawiło się namacalny ślad swojej tożsamości, kultury, historii, pozostaje w świadomości na długi czas.
W dniu wczorajszym, 22 stycznia, w świetlicy wiejskiej w Białaczowie odbyło się spotkanie, na które strażacy z Miedznej Drewnianej, pomysłodawcy, zaprosili osoby zaangażowane w projekt \”Ocalić od zapomnienia\”. Nie obyło się bez wzruszeń, gdy przemawiał prezes OSP – Edward Mastalerz, naczelnik i przewodniczący Rady Gminy w jednej osobie – Zdzisław Prusek, wójt gminy Białaczów – Jan Jóźwik, nadzorujący powstawanie zeszytów monograficznych – dr Jan Łuczkowski. Ten ostatni wspomniał o istotnych aspektach tej inicjatywy, m.in. o tym, że podniosły się głosy niezadowolenia, szczególnie u tych osób, które zrobiły niewiele lub zgoła nic. Przypomniał, że monografie były wydawnictwem amatorskim, skupiającym się na ustnym przekazie funkcjonującym wśród mieszkańców poszczególnych miejscowości, więc nie sposób było uniknąć pewnych błędów i nieścisłości. Nie każdy potrafi to zrozumieć. Niemniej jednak – pochwalić się możemy tym, iż jest to pierwszy taki zamysł w kraju, a inne gminy już ostrzą sobie zęby, by również u siebie przeprowadzić takie działania, biorąc nas za wzór.
Spotkanie przebiegało w bardzo przyjaznej atmosferze. Panie z Kół Gospodyń Wiejskich mogły przy tej okazji podziwiać nagranie z inauguracji, podczas której wystąpiły w strojach ludowych i zaprezentowały tradycyjne obrzędy i przyśpiewki naszego regionu. Nie obyło się bez żartów i wspominek. Zgromadzeni otrzymali pamiątkowe dyplomy, płyty z inauguracji, foldery ukazujące współczesność gminy Białaczów. To bardzo miły gest, wszyscy byli tego samego zdania, chwaląc organizatorów.
Odpowiedzialna za napisanie i przeprowadzenie projektu – Anna Kazimierczyk, zabierając głos, apelowała do zebranych, by nie bali się korzystać z podobnych dofinansowań na działalność społeczną, która rodzi tak piękne, jak przy tej okazji, owoce. Trudno się z nią nie zgodzić.
Warto wspomnieć jeszcze, że pojawiają się kolejne pomysły na wydarzenia kulturalne, występy utalentowanych i niezawodnych pań z KGW, którym wójt obiecał zakupienie własnych strojów regionalnych. Będziemy starali się śledzić te działania, bo to tak miło, tak satysfakcjonująco, tak optymistycznie świadczy nie tylko o przeszłości, ale także o dniu dzisiejszym i przyszłości nas wszystkich.
Na koniec nieco prywaty – dziękuję wszystkim, szczególnie panu Zdzisławowi, pani Ani, panu Edwardowi, za okazję, by lepiej poznać naszą małą ojczyznę, przyczynić się do jej promocji, a przede wszystkim spotkać wielu fantastycznych ludzi o ogromnych sercach i otwartej głowie. Wspaniale się z Wami pracowało. Oczywiście dziękuję też panu dr Janowi Łuczkowskiemu i profesorowi Jerzemu Gapysowi, bez których to wszystko nie mogłoby się udać.

Iwona Urbańczyk

Możliwość komentowania "Ocalić od zapomnienia" – wspólnie, każdy z osobna, to znaczy razem. została wyłączona

Depresja.

Rzeczywistość, na pierwszy rzut oka, wydaje się być niezwykle okrutna. Odbieramy ją tak, ponieważ massmedia, rozdmuchane do granic możliwości, zasypują nas coraz większą liczbą informacji, których i tak nikt nigdy nie zweryfikuje, a które niosą ze sobą poczucie zagrożenia. Zagrożenia nie do końca zdefiniowanego. Zasypywani tą lawiną, przeżywający dodatkowo problemy dnia codziennego, zaczynamy gubić rytm życia, zamykamy się w sobie tworząc wokół, fałszywą zonę bezpieczeństwa. Taki nasz prywatny horyzont zdarzeń zza, którego nic nigdy nie uleci.
Tymczasem za kurtyną horyzontu zdarzeń kwitnie zwykłe życie, od którego staramy się odciąć. Tak jak przed laty człowiek staje przed podstawowym problemem : jak godnie przeżyć dzień. A to kłopot niemały w sytuacji kiedy nie znajdujemy żadnego sposobu na pozyskanie środków do życia potrzebnych. Rynek pracy, szczególnie w małych miejscowościach właściwie nie istnieje, a ten który funkcjonuje zawłaszczony jest systemem układów, z całkowitym brakiem zdrowej konkurencji. Etat ma ten, którego wuj lub ciocia ma stanowisko w urzędzie lub zakładzie pracy. Nie ważne jest wykształcenie, kultura osobista, umiejętności. Układ rządzi! Jest nieprzemakalny i niedostępny dla \”gawiedzi\”.
Stąd rosną szeregi niezadowolonych sfrustrowanych sytuacją ludzi. Rozdygotani emocjonalnie, wiecznie wędrujący w poszukiwaniu pracy, tracą nadzieję. Pojawia się wtedy wróg atakujący znienacka – depresja. I to depresja społeczna, bo dotyczy niestety sporej grupy ludzi. Jajogłowi z \”układu\” mówią o takich : nieprzystosowani do nowych warunków ekonomicznych. Ale zostawmy ich z boku.
Czym jest depresja? Z definicji to szczególny stan nastroju i emocji. Uczucia, nastroje i emocje, to stan psychiczny, który określa nasz stosunek do siebie i do świata. Jest pozytywny lub negatywny. I tak, jeśli samopoczucie jest złe mówimy o smutku, jeśli gorsze o przygnębieniu, a jeśli jest całkowicie źle, to właśnie jest depresja.
Depresja pojawia się najczęściej w sytuacji beznadziejności. Przykro to mówić, ale nasze obecne czasy generują takie poczucie, aż nadto. Patrząc na otoczenie zauważamy, że przeciętny człowiek boryka się z problemami, które nie powinny go absorbować. Brak pracy, zmora dzisiejszego społeczeństwa powoduje właśnie stan beznadziejności z braku perspektyw rozwoju. Dotyczy to szczególnie ludzi młodych, którzy choć wykształceni, inteligentni, zderzają się z niechęcią ze strony pracodawców. Tym samym często tacy ludzie zasilają szeregi bezrobotnych, a w ostateczności podejmują pracę \”na przeżycie\” i stają się np. roznosicielami ulotek…
Każdy człowiek w swoim rozwoju wykształca mechanizmy obronne, które pozwalają mu dawać sobie radę z trudnymi sytuacjami. Przede wszystkim jest to wsparcie ze strony rodziny i przyjaciół. Zawsze w jakiś sposób potrafimy radzić sobie z problemami. Ale czasem przychodzi moment kiedy opadają nam ręce i stwierdzamy, że dalej tak żyć się nie da! Pojawia się znużenie, niechęć do wszystkiego i wszystkich, odcinanie się od otoczenia. Pojawia się brak ochoty wyjścia z domu, leżenie w łóżku i wmawianie sobie, że \”nie nadajemy się do niczego\”. Mimo wszystko nawet wtedy szukamy jakiegoś rozwiązania. Niestety bardzo często jest nim ucieczka w alkohol, narkotyki lub nadużywanie leków uspakajających.
Liczba ludzi, którzy przygnieceni codziennością uciekają od życia, przez ostatnie 20 lat wzrasta lawinowo. Stają się oni ponurym \”memento\” dla tych, którzy jeszcze potrafią łączyć \”koniec z końcem\”, przykładem rodzącym przygnębienie. A w tej sytuacji można już mówić o pojawiającej się depresji społecznej, która dotyczy co najmniej 20% populacji.
Nie jest moim celem ustalanie jak leczyć to widmo współczesności. Chodzi mi raczej o wskazanie głównej przyczyny, pojawiającej się depresji. Bo skąd się bierze poczucie beznadziejności i braku perspektyw? Przecież w gruncie rzeczy państwo stara się zapewniać różne rodzaje pomocy dla potrzebujących. Każda gmina posiada w swojej strukturze instytucje pomocowe, które z reguły funkcjonują poprawnie, wykonując nakazane im zadania. Oczywiście można dyskutować o ilości przeznaczanych na te cele środków, ale chyba nie o to tu chodzi.

Możliwość komentowania Depresja. została wyłączona

Prośba o pomoc.

Kochani Czytelnicy i mieszkańcy gminy Białaczów, nieustannie walczymy o jakąkolwiek pomoc dla Marcina Dzierżawskiego z Parczowa. Nastały mrozy, a on i jego mama Marzena nie mają w tej chwili nawet opału. Wszyscy odsyłają nas do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, ale ta instytucja nie może dać od siebie dostatecznie dużo, by zabezpieczyć wszystkie potrzeby naszego sparaliżowanego kolegi. Przed świętami Bożego Narodzenia przekazali Marcinowi 300 zł zasiłku docelowego, a sami wiecie ile kosztuje tona węgla. Jeśli jesteście w stanie dostarczyć mu choć trochę drewna, zgłaszajcie się pod numer kontaktowy 667 059 613. Będziemy wdzięczni.

Zespół Redakcyjny

Możliwość komentowania Prośba o pomoc. została wyłączona

Informacja

180 tys odwiedzin

W okresie 1 miesiaca (20.12.13-21.01.14) odnotowaliśmy 183.967 wejść internautów na stronę EKG-Białaczów .DZIĘKUJEMY.
Zapraszamy jednocześnie do współpracy przy redagowaniu portalu informacyjno-społecznościowego.
Mamy przeświadczenie że wielu z Was dysponuje ,,dobrym piórem\”,umie obiektywnie oceniać wydarzenia dziajęce się w gminie, ale ……….. I tego nie umiemy zinterpretować.
Szczególnie serdecznie zapraszamy do pisania młodych mieszkańców naszej gminy, zwłaszcza gimnazjalistów,którzy mają ,,czyste ekologicznie \”poglądy na otaczającą ich rzeczywistość.

Zespół Redakcyjny

Możliwość komentowania Informacja została wyłączona