
Na oficjalnej stronie Urzędu Miasta Białaczów ukazał się projekt rewitalizacji centrum miasta. Czytamy:
,,Przedstawiamy wizualizację planowanych zmian Rynku w Białaczowie.
Dokumentacja dotycząca remontu i rewitalizacji została już opracowana – stanowi to istotny etap w kierunku odnowy tej przestrzeni publicznej.” i dalej
,,Projekt zakłada stworzenie przestrzeni bardziej funkcjonalnej, estetycznej oraz przyjaznej mieszkańcom i odwiedzającym, przy jednoczesnym uporządkowaniu oraz podniesieniu jakości przestrzeni publicznej.
Realizacja przedsięwzięcia będzie uzależniona od możliwości pozyskania środków zewnętrznych, o które Gmina Białaczów będzie się ubiegać.”
Na jednym z portali społecznościowych rozgorzała dyskusja na temat czy projekt jest ładny, czy estetyczny i przyjazny mieszkańcom. Na początku opinie były pozytywne, dopóki jeden z użytkowników nie użył sformułowania ,, betonoza”. Trudno nie zgodzić się z tym określeniem, patrząc na projekt. Wszak większa część rynku od strony wschodniej jak i zachodniej to kostka i beton. Projektant, na podstawie sugestii włodarzy miasta , kosztem terenów zielonych stworzył miejsca parkingowe dla aut. Dziś patrząc na ilość aut w centrum miasta, nie sposób nie zgodzić się z tą koncepcją. Ale to też nie powód, by kosztem zielonych i estetycznych terenów, stwarzać wygodę dla właścicieli i dzierżawców, aby Ci mogli stawiać swoje pojazdy pod drzwiami. Należy zastanowić się nad stworzeniem parkingu poza centrum, a nie zapraszać kierowców do samego środka miasta. Uwagę jednego z mieszkańców, przekazaną mi osobiście, zwrócił fakt ,,dyskryminacji” mieszkańców i punktów handlowych, bowiem przy jednych nieruchomościach nie ma nasadzeń drzew, przy innych drzewa, usytuowane są w granicy wjazdu na posesję.
Uwag, jak domyślam się jest tyle ilu mieszkańców Białaczowa. Mam żal do radnych Białaczowa, którzy publicznie nie zabierają głosu i nie wyrażają swoich opinii. W demokratycznych społecznościach, wszelkie koncepcje zmian nie tylko architektonicznych, powinno konsultować się ze społeczeństwem. A u nas, MILCZENIE I FAKTY DOKONANE.
Artykuł nosi tytuł ..Ładnie czy passe?”. Przypomnijmy, słowo passe oznacza coś niemodnego, przestarzałego, będącego już poza okresem swojej świetności.
W przypadku projektu, przedstawionego przez władze miasta, nie sposób nie zgodzić się ze słowami ,,będącego już poza okresem świetności”, ponieważ wiele miast i miasteczek odchodzi od, betonozy”, ba nawet burzy się betonowe projekty, by stworzyć miejsca zielone. Vide: Plac Kościuszki w Łodzi.
I na koniec, urażona sugestia autora. Od jakiegoś czasu sugeruję by wykorzystać schowaną betonem studnię głębinową, w centrum od strony zachodniej, i na jej bazie wkomponować FONTANNĘ. W jakim celu, odpowiedzcie sobie sami, patrząc na, betonozę”
zdjęcia: www.bialaczow.pl
Zbigniew Szpoton
