,,HISTORIA BIAŁACZOWSKIEJ PIŁKI NOŻNEJ” – Cz-II

Lata 50 ubiegłego wieku to kontynuacja społecznego zrywu pasjonatów piłki kopanej w Białaczowie. Czynem społecznym wybudowano boisko na tzw. błoniach białaczowskich. Na bardzo podmokłym (gąbczastym) i nierównym terenie, nie wymiarowym boisku, rozgrywano mecze przy udziale licznej rzeszy mieszkańców. Na skarpie, od strony południowej, można było widzieć siedzących i leżących na kocach kibiców i kibicujących swojej ukochanej drużynie. Pojawiły się też pierwsze stroje piłkarskie w kolorze białym, zakupione przez samych zainteresowanych. O profesjonalnych butach nie było mowy, bo kogo było stać w tamtych czasach na profesjonalizm? W ogóle, ciężko było dopasować obuwie do tej podmokłej i śliskiej, gąbczastej nawierzchni boiska. Piszący ten tekst jako młody chłopiec, miał możliwość kopania futbolówki w tych warunkach i zapamiętał bezpieczną amortyzację po upadku na murawę. Pod koniec lat 60-tych modna stała się rywalizacja drużyn piłkarskich tzw ,,ulica na ulicę” W tym miejscu trzeba zaznaczyć że w tamtych czasach nie było problemów demograficznych, a na jednej ulicy zamieszkiwało tylu młodzieńców, że można było utworzyć drużynę piłkarską. Czasami trzeba było zawiązywać sojusze, bo na którejś z ulic nie można było skompletować jedenastki. Drużyna jeszcze nie posiadała swojej nazwy, ale w późniejszych latach, pod szyldem Ludowych Zespołów Sportowych rozgrywała swoje mecze. Nadwornym sędzią piłkarskim był znany w tamtych czasach w tym środowisku, biegacz, średniodystansowiec, Zdzisław Banaś. Z rywalizacji wewnętrznej wyodrębniono najlepszych z najlepszych i utworzono drużynę LZS-u Białaczów.
W latach 1971-1976 drużyna LZS Białaczów rywalizowała na szczeblu ,,W” z 10 drużynami powiatu opoczyńskiego. Gromadzka Rada Narodowa zakupiła sprzęt sportowy niezbędny do rozgrywek. Na mecze zawodnicy jeździli swoimi środkami lokomocji czyli motorami i rowerami. Prezesem klubu, bardzo amatorskiej drużyny, był Stanisław Zieliński. Z uwagi na brak trenera, zawodnicy sami opracowywali ,,taktyki” na mecze. Zdarzało się że w wyniku ulew czy silnych opadów deszczu, nawierzchnia na błoniach nie nadawała się do gry. Wówczas mecze rozgrywano w Wąglanach. Postęp drużyny i kolejne sukcesy w rywalizacji przyniosły niespodziewany efekt, ale o tym w następnym odcinku.

DRUŻYNĘ BIAŁACZOWA TWORZYLI:
Maćkowski Grzegorz-bramkarz
Zajc Kazimierz
Kupisiński Józef
Szpoton Szymon (brat grał na lewej obronie)
Banaś Zdzisław
Makuch Tadeusz (mieszkaniec Miedznej Drew.)
Szołowski Andrzej
Zieliński Stanisław
Konecki Zbigniew
Konecki Henryk
Włodarski Marek



Zbigniew Szpoton

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz