Elektroniczna Kronika Gminy Białaczów.
News Search:
Strona Główna · Historia - czy Hitler był w Białaczowie? · Znani z Białaczowa · Artykuły · Download · Linki · Galeria · OGŁOSZENIA · TV Białaczów · Białaczów - FilmCzerwiec 17 2019 01:38:31
Obecny adres IP
54.85.162.213
Nawigacja
Statut
Ogłoszenia drobne
Strona Główna
Pogoda - Białaczów
Historia - czy Hitler był w Białaczowie?
Oświadczenie
LKS Białaczów
Kontakt
Szukaj
OGŁOSZENIA
Archiwum newsów
OFERTY POWIATOWEGO URZĘDU PRACY
NASZE INICJATYWY

Ostatnie Artykuły
"Przeniknąć siebie...
Melancholia końca r...
Diagnoza stanu rzeczy.
Stracone pokolenie?
Nasze dzieci - nasz...
Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 309
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: Piotr
Orkiestra dęta
Najnowszy Album


Parczów
Losowa fotografia
Zaprzyjaźnione strony
Szkoła Podstawowa w Białaczowie
Gimnazjum im. Stanisława Małachowskiego
Szkoła Podstawowa - Miedzna Drewniana
BIP
Zespół muzyczny ExDuo
Zmarła ANNA BRUDNICKA
Każdy człowiek, nawet najskromniejszy, zostawia ślad po sobie, jego życie zahacza o przeszłość i sięga w przyszłość. W dniu 1 maja odeszła od nas na wieczny spoczynek ANNA BRUDNICKA- wieloletni pedagog, były dyrektor Szkoły w Białaczowie.Ze smutkiem i pogrążeni w żałobie żegnamy Cię Pani Aniu. Twoi wychowankowie.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w dniu 04 maja (sobota) o godz 12 w Kościele Parafialnym w Białaczowie.



Redakcja ,,EKG-Białaczów"


Zasłuzony dla Gminy Białaczów

Jan Bielski, znany w środowisku starszego pokolenia białaczowian, jako ,,Jasio Helikopter", urodził się w 1939 roku a zmarł w Białaczowie w roku 1995. W latach 50-tych przybył, do Białaczowa jako pensjonariusz Dziennego Domu Pomocy Społecznej. Przypomieć należy, że dawne posiadłości rodziny Platerów, po II wojnie znacjonalizowano, a w 1953 roku w pałacowych komnatach utworzono Dom Pomocy Społecznej dla Dorosłych. Pan Jan był jednym z pierwszych pensjonariuszy DPS-u. Jego pasją była fotografia i fotografowanie. Posługiwał się sprzętem który za niewielkie pieniądze kupił u swego ,,promotora" z Opoczna, zawodowego fotografa o nazwisku Wojciechowski.Sprzęt fotograficzny rodem z NRD i Związku Radzieckiego, (Zenith, Zorka) służyły mu przez wiele lat by rozwijać swoje hobby. Najbardziej ulubionymi obiektami fotografi Pana Janka byli mieszkańcy ci starzy i ci młodzi. Tak zrodził się pomysł w głowie Pana Janka, by przy okazji rozwijania swojej pasji, zarobić pierwsze pieniądze. Zapraszano więc ,,Jasia" na wszelkie rodzinne uroczystości. Tak w latch 60-tych ubiegłego wieku, w domach mieszkańców gminy, pojawiły się pierwsze zdjęcia. Pan Janek przemierzał kolejne lata i kolejne kilometry by realizować przyjemne z pożytecznym. Dziś w szufladach, na strychach, w starych rodzinnych albumach , znajdujemy czrno-białe zdjęcia, na których możemy zobaczyć jak wyglądał nasz pradziad,czy członek dalszej rodziny. Uśmiechamy się kiedy widzimy siebie z lat dziecinnych, smucimy kiedy wyciągniemy z albumu zdjęcie osoby, której już nie ma wśród nas.

Nie ma wśród nas także Zasłużonego dla Gminy Białaczów, Jana Bielskiego, prekusrora fotografi w naszej gminie i jednego z pierwszych ,, przedsiębiorców", dzięki któremu wspomnienia na długie lata nie zaginą. Pan Jan Bielski pochowany jest na cmentarzu w Białaczowie, w miejscu wyznaczonym na pochówek pensjonariuszy dawnego DPS-u. Z uwagi iż Jan Bielski nie posiadał rodziny, uprasza się mieszkanców by miejsce spoczynku Pana Janka otoczyć zasłuzonym szacunkiem.


O szacunek prosi autor artykułu i zdjęcia naszego zasłuzonego.

Zbigniew Szpoton





Dane demograficzne z nutą optymizmu
W poprzednich latach pisaliśmy o niekorzystnych tendencjach demograficznych w gminie Białaczów. Zeszłoroczne statystyki potwierdzają tendencje spadkowe odnosząc się do proporcji zgonów i urodzeń. Wprawdzie w roku 2018 w naszej gminie urodziło się więcej dzieci niż w latach poprzednich to i tak mieszkańców nam ubywa. I tak statystyki gminne odnotowały 88 zgony . W tym samym czasie przyszło na świat 63 dzieci. Przypomnijmy jak było w poprzednich latach. W 2017 roku 87 zgony a 62 urodzenia. W 2016 -84 zgony,44 urodzenia. W 2014 roku gmina odnotowała 79 zgonów a tylko 47 urodzeń. Zaś w I kwartale 2019 roku Urząd Stanu Cywilnego w Białaczowie odnotował 13 zgonów i 8 urodzeń. Jak można zauważyć od kilku odnotowujemy pewną stałą dotyczącą zgonów . Oscyluje wokół liczby 80. Od dwóch lat daje się jednak zauważyć wzrost urodzeń, i jest to pozytywny symptom.
Z.S.
Poczet Burmistrzów,Wójtów,Naczelników Białaczowa

150 lat temu Białaczów utracił prawa miejskie . Poniżej przedstawiamy poczet Burmistrzów miasta, Wójtów i Naczelników Gminy. Tym samym rozpoczynamy cykl artykułów inspirujących aktualne władze, do starania się w przyszłości o przywrócenie praw miejskich Białaczowowi.

1818r- Karasiński Andrzej- Burmistrz
1818r- Borkowski Stefan - Wójt
1820r- Płoszowski Franciszek-Burmistrz
1835r- Dydowicz Wojciech - Burmistrz miasta Białaczów
1835r- Knytel Maurycy- Wójt
1838r- Lubański Wojciech- Wójt
1842r- Karczewski Stanisław-Burmistrz
1855r- Święcicki Stanisław- Burmistrz
1860r-Wandurski Marcin-Burmistrz
1865r-Kwiatkowski Julian- Burmistrz
1865r-Skorupa Wawrzyniec-Wójt
1870r-Paduch Kazimierz- Wójt
1875r-Zalewski Jan-Wójt
1885r- Reniec Antoni-Wójt
1890r-Milczarek Franciszek-Wójt
1896r-Kędziora Józef-Wójt
1903r-Bartosik Antoni-Wójt
1905-Franaszczyk Lucjan-Wójt
Dalsze lata-BRAK DANYCH
aż:
1972r-Telus Tadeusz-Naczelnik Gminy
1976r-Gregorczyk Józef-Naczelnik Gminy
1980r-Dziedzic Józef-Naczelnik Gminy
1983r-Rzeznik Tadeusz-Naczelnik Gminy
1990r-Wtorek Stanisław-Wójt
1998r-Tochman Franciszek-Wójt
2006r-Józwik Jan-Wójt
2014r Reszelewski Jacek-Wójt
2018-Goworek Barbara


Białaczów prawa miejskie posiadał prawdopodobnie już od 1262 za czasów Jana Prandoty. Dokumenty potwierdzające te fakty uległy zniszczeniu. Dopiero w 1456 r, król Kazimierz Jagiellończyk na sejmie w Piotrkowie Trybunalskim nadał miastu Białaczów kolejny przywilej lokacyjny. W roku 1869 Białaczów utracił prawa miejskie.

Zbigniew Szpoton
Białaczów ma 828 lat





Już wielokrotnie w naszych artykułach poruszaliśmy tematy historycznych dziejów gminy Białaczów. Pan Piotr Kolczyński, dotarł do materiałów i zapisów historycznych, z których wynika że pierwsze wzmianki o istnieniu Białaczowa pochodzą z 1191 roku ,,Białaczów ma 828 lat"

,,Z tych informacji jasno wynika, że najdawniejszą datą, z którą mamy do czynienia jest rok 1191, gdzie można mówić już o istnieniu Białaczowa jako wioski dającej dziesięcinę do kaplicy w Żarnowie. Pozostałe fakty potwierdzają, że Białaczów już wtedy istniał. I choć pierwszy dokument, w którym miejscowość się wymienia jako siedzibę możnowładcy Krzesława Odrowąża pochodzi z roku 1233, to dla mnie osobiście nie ulega wątpliwości, że za datę istnienia Białaczowa należy przyjąć rok 1191. Z pewnością faktyczna data powstania to co najmniej kilka lub kilkanaście lat wcześniej, ale ustalenie tego obecnie jest niemożliwe.
A dlaczego to wszystko napisałem? Redakcja EKG chce zaproponować wszystkim, a szczególnie władzom gminy rozpoczęcie dyskusji w poruszonym temacie. Uważamy, że mieszkańcy miejscowości o tak długiej historii powinni postarać się o przyjęcie konkretnej daty jej powstania. Może to być data symboliczna, ale to przecież miłe móc powiedzieć, że mieszka się w miejscowości o ponad 800-letniej historii."


Piotr Kolczyński

Hitler był w Białaczowie-cz II
Po pierwszym tygodniu wojny kierownictwo polityczne i wojskowe Niemiec, miało powody do zadowolenia. Polski front został w kilku miejscach rozerwany, a czołówki pancerne Wehrmachtu zbliżały się do Warszawy. Bodaj największe sukcesy odnotowała 10 armia dowodzona przez Waltera von Reichenau. Mając w swoim składzie aż 7 dywizji pancernych, lekkich i zmotoryzowanych w dniach od 4 do 8 września pobiła główne siły Armii „Łódź” i Północne Zgrupowanie Armii „Prusy”. Wojska niemieckie opanowały setki miejscowości, wśród nich Kielce (5 września), Opoczno (7 września) i Końskie (8 września). Przesuwanie się frontu w głąb Polski powodowało przemieszczanie się sztabów niemieckich wojsk. I tak sztab 10 armii zajął rezydencję arystokratycznej rodziny Tarnowskich w Końskich, natomiast dowództwo Grupy Armii „Południe” będącej pod rozkazami Gerda von Rundsteata rozlokowało się w kieleckim Pałacu Biskupów Krakowskich.
W tej sytuacji kiedy działania wojenne Grupy Armii „Południe” odsunęły się na 350 – 400 km od Ilnau, niewykonalne stało się organizowanie wizyt frontowych Hitlera z wykorzystaniem wyłącznie zmotoryzowanego rzutu kwatery głównej. Toteż inspekcje przebiegały według następującego schematu: najpierw rozpoznanie powietrzne wyszukiwało odpowiednie lotnisko, następnie kierowano tam zmotoryzowaną eskortę w sile kompanii, wreszcie na przygotowanym i ochranianym terenie lądowały samoloty wiozące Hitlera i jego bliskich współpracowników. Z lotniska führer w otoczeniu ochrony samochodem udawał się do wyznaczonych miejsc.
Dostępne źródła nie przynoszą bezpośredniej informacji, kiedy zapadła decyzja o celu i trasie trzeciego wyjazdu inspekcyjnego. Można jednak wnioskować, że stało się to 8 września bądź – najpóźniej - 9 września przed południem. Wcześniej na przeszkodzie stały trwające jeszcze walki na obszarze planowanej inspekcji. Później natomiast niemożliwe byłoby organizacyjne „dopięcie” wszystkich spraw związanych z podróżą Hitlera.
Znalezienie odpowiedniego lotniska powierzono Hansowi Baurowi, który wykonał w tym celu lot zwiadowczy. Pilot Hitlera wykonał zadanie, wskazując na polowe lądowisko w Białaczowie ( Na drogach zwycięstwa, s. 65). Przywołałem wcześniej opinię S. Meduckiego odnoszącą się do kwestii związanej z wysokim ryzykiem, jakim był obarczony taki wybór. Zbieżne stanowisko zajął Peter Hoffman, autor opracowania „Osobista ochrona Hitlera” (wyd. Warszawa 2012). Zauważył on, że nazistowski przywódca był z natury ryzykantem i w trakcie podróży inspekcyjnych w 1939 r. wielokrotnie narażał swoje życie.
Ze sprawozdania kpt. Bertrama, dowódcy zmotoryzowanej kolumny stanowiącej ochronę Hitlera, dowiadujemy się, że jego oddział, stacjonujący w Ilnau, w dn. 9 września o godz. 17. 30 postawiony został w stan gotowości marszowej. Na rozkaz gen. Rommla miał przemieścić się do odległego o 320 km lotniska w Białaczowie. Trasa przejazdu wiodła przez Częstochowę, Radomsko, Przedbórz i Końskie. Przejazd do Końskich musiał przebiegać bez przeszkód, skoro Bertram w sprawozdaniu odnotował tylko czas przybycia do tej miejscowości i zameldowania się w sztabie 10 Armii: około godz. 0. 30. Ponieważ istniała możliwość zetknięcia się z resztkami pobitych wojsk polskich, dowódca kolumny zmotoryzowanej wysłał patrol motocyklistów celem sprawdzenia stanu bezpieczeństwa ostatniego, 15.kilometrowego odcinka drogi prowadzącej do Białaczowa. Po powrocie patrolu około godz. 2.00 kolumna ruszyła dalej, jednak cel osiągnięty został dopiero o 5.30.
Wyprawie do Białaczowa poświęcony jest też rozdział książki Dietricha zatytułowany „Auf polnischen Straßen” („Na polskich drogach”). Nazistowski propagandysta operuje – co oczywiste – zupełnie inną stylistyką, większość tekstu stanowią utyskiwania na piach, kurz i błoto oraz przewrotność polskich dywersantów. / czytaj więcej/
Hitler był w Białaczowie -cz I

Zdanie powyższe jest prawdziwe. Można je jeszcze uzupełnić informacją chronologiczną: wydarzyło się to 10 września 1939 r. Fakt pobytu wodza III Rzeszy w Białaczowie odnotowany został w szeregu opracowań dotyczących wojny na Kielecczyźnie i na ziemi opoczyńskiej. Co jeszcze ważniejsze, ów epizod zaświadczają dokumenty i relacje na tyle dokładne, że można pokusić się o jego szczegółowe odtworzenie.
Przed rekonstrukcją wydarzeń z białaczowskiego września 1939 r. warto jednak zadać pytanie ogólnej natury, przy tym odnoszące się bardziej do sfery aksjologii niż historii. Mianowicie chodzi o to, czy w ogóle powinniśmy zajmować się wypełnianiem bardzo drobnych luk w wojennej biografii arcyzbrodniarza, jakim był Adolf Hitler? Czy w ten sposób mimowolnie nie dokładamy własnej cegiełki do takiej konstrukcji poznawania przeszłości, w której fascynacja detalem historycznym zastępuje i wypiera pytania o sens dziejów, o racje moralne i historyczne? Moim zdaniem ryzyko takie istnieje, ale mimo to warto i trzeba zapełnić tę kartę historii, która powstała na zetknięciu się – przez krótką chwilę - losów spokojnej osady z drogą życiową nazistowskiego dyktatora. Warto i trzeba, ponieważ:
1. trudno wyobrazić sobie uprawianie regionalistyki bez zagłębiania się w szczegóły
1. społeczności lokalne mają prawo poznawać wszystkie karty swoich dziejów
2. pojawienie się Hitlera można uznać za symboliczną zapowiedź nadejścia mrocznych lat okupacji, czasu zbrodni, grabieży i okrucieństw.
Mówiąc krótko: wiedza o wydarzeniu – tak, jego eksponowanie – nie.
Jak wiadomo, Hitler miał wysokie mniemanie o własnych kompetencjach dowódczych Po klęsce pod Moskwą w 1941 r., niezadowolony ze swoich generałów, formalnie przejął kierownictwo.nad wojskowymi operacjami na lądzie. W 1939 r., w czasie ataku na Polskę, dowodzenie znajdowało się jeszcze w rękach doświadczonego sztabowca, Walthera von Brauchitscha. Niemniej jednak Hitler bardzo interesował się przebiegiem działań wojennych, analizował sytuację na frontach, wielokrotnie udawał się też na inspekcje do walczących wojsk. Między innymi z tego powodu. kwatera führera (Führerhauptquartier) miała charakter mobilny. Do przemieszczania się używano pociągu specjalnego (Führersonderzug) o nazwie „America”. Ochronę wodza III Rzeszy zapewniali żołnierze swoistej gwardii przybocznej – zmotoryzowanego pułku SS Leibstandarte Adolf Hitler. W dyspozycji dyktatora znajdowała się również eskadra lotnicza, dowodzona przez Hansa Baura, jego osobistego pilota, który swoje doświadczenie bojowe zdobywał podczas I wojny światowej. Całym tym zespołem ludzi, wyposażonym w nowoczesny sprzęt, kierował gen. Erwin Rommel, hołubiony później przez propagandę niemiecką dowódca Africa Corps.
W pierwszych dniach wojny Hitler wiele uwagi poświęcał zmaganiom na Pomorzu. W trakcie jednej z podróży inspekcyjnych wizytował jednostki XIX Korpusu Pancernego walczącego w Borach Tucholskich Pod koniec pierwszego tygodnia wojny kwatera przemieściła się do Ilnau (dzisiaj Oława) pod Opolem. Stąd Hitler wyruszał na kolejne inspekcje frontowe. Na trasie pierwszej z nich znalazło się polowe lotnisko w Białaczowie. Tutaj 10 września wczesnym rankiem dotarł rzut kołowy kwatery, a nieco później, około godziny 10 lądował samolot transportowy Ju 52 z Hitlerem i Himmlerem na pokładzie.

/czytaj więcej/
Prawda czy mit?
Informacje EKGCzy przywódca III Rzeszy Adolf Hitler przebywał w Białaczowie? Fakt historyczny czy tylko mit? Na te i podobne pytania odpowiemy na łamach ,,EKG" już wkrótce.

Redakcja ,,EKG-Białaczów
"
Przypomnienie regulaminu zamieszczania opinii i komentarzy
Informacje EKGW związku z licznymi naruszeniami zasad zamieszczania swoich opinii na forum udostępnionym przez wydawcę ,,EKG-Białaczów" przypominamy:

1. Użytkownik ma prawo do wymiany opinii w wyodrębnionych blokach wydzielonych z artykułu.
Zamieszczenie, i rozpowszechnianie opinii na stronie www.stowbial.pl jest możliwe tylko przez użytkowników zalogowanych..
2. Użytkownik nie może zamieszczać opinii , które będą zawierały:
A:
Treści sprzeczne z prawem obowiązującym na terenie Rzeczypospolitej Polskiej
B:
Materiały sprzeczne z asadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami..
C:
Treści naruszające prawa www.stowbial.pl (EKG-Białaczów) i prawa osób trzecich, dobra osobiste (zniesławienie ,pomówienie), obraźliwe, wulgarne lub zawierające groźby skierowane pod adresem osób trzecich.
D:
Dyskryminujące płeć, rasę, narodowość, język, religię,nawołujące do przemocy lub posiadające charakter pornograficzny.
E:
Stanowiące materiały informacyjne lub reklamowe lub promocyjne Użytkownika lub/i innych osób lub/i towarów lub/i usług.

Użytkownik zobowiązany jest do naprawienia szkody poniesionej przez ,,EKG-Białaczów" z tytułu naruszenia przez Użytkownika postanowień regulaminu dotyczącego zamieszczania opinii.

3. Administrator Portalu nie ponosi odpowiedzialności za opinie zamieszczane, przechowywane i rozpowszechniane w Portalu przez Użytkowników. Użytkownik zamieszcza, przechowuje i rozpowszechnia opinie w Portalu w imieniu własnym, na swoją rzecz i na swoją odpowiedzialność. Udostępnienie przez Portal usługi ogranicza się jedynie do udostępnienia rozwiązań technicznych.

REDAKCJA EKG-Białaczów
Felieton mało optymistyczny
Informacje EKGKażdy, kto dziś rano obejrzał i wysłuchał materiał przygotowany przez dziennikarzy programu telewizyjnego ,,Tydzień” powinien poczuć dyskomfort z faktu bycia mieszkańcem naszej gminy. Program dotyczył inwestycji pod nazwą ,,kurniki w Wąglanach”. Prowadzący a także zaproszeni w studiu goście, bardzo krytycznie wypowiadali się na temat postaw społecznych mieszkańców Wąglan. To właśnie w wyniku protestu lokalnej społeczności, inwestycja proekologiczna w tej miejscowości nie będzie sfinalizowana. Młodzi inwestorzy (małżeństwo) chcieli na terenie Wąglan, na działce oddalonej pół kilometra od najbliższego zabudowania, wybudować kurniki na kilka tysięcy kur. Opracowując projekt inwestycji spełnili wszystkie wymagania sanitarne, środowiskowe, technologiczne, inwestując w to swój kapitał. Chcieli przy tej inwestycji również wybudować swój dom. Obecni w studiu goście z branży rolniczej potwierdzili, że inwestycja jest opracowana i przygotowana zgodnie z wszelkimi uwarunkowaniami proekologicznymi. Dyskutujący w studiu nie mogli znależć uzasadnienia, dla którego mieszkańcy Wąglan przyjęli właśnie taką postawę. Potwierdzono że aktualny plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza na tym terenie tego typu inwestycje. Na koniec programu odczytano fragmenty listu młodych inwestorów do protestujących mieszkańców Rozgoryczeni i rozczarowani potwierdzili że już nie chcą inwestować na tym terenie. Nie chcą też mieszkać i wychowywać swoich dzieci w takim społeczeństwie.
Ostatnie zdanie jest niestety potwierdzeniem negatywnej opinii jaką dało się i daje się słyszeć
/ czytaj więcej/
NIE CHCEMY, ALE.............
Obejrzałam fragmenty IV sesji Rady Gminy dotyczące dalszych losów ośrodka zdrowia w Białaczowie. Ponieważ kwestia ta dotyczy wielu mieszkańców gminy uznałam za celowe przedstawienie przebiegu obrad .
Wysokie koszty utrzymania budynku, mała liczba zadeklarowanych pacjentów ( 919), brak lekarzy stawiają pod znakiem zapytania dalsze funkcjonowanie tej placówki. Słowa dyrektora Powiatowego Spitala w Opocznie pani Edyty Wcisło brzmią niepokojąco. Szpital musiałby dopłacać do ośrodka rocznie 300.000 zł, co ze względu na racjonalne gospodarowanie środkami publicznymi stawia pod znakiem zapytania dalsze istnienie białaczowskiej placówki .Suma pieniędzy uzyskanych z NFZ nie pokrywa w pełni kosztów utrzymania tak dużego budynku.
W związku z tym pani dyrektor zasugerowała przejęcie budynku przez władze gminy, (tak jak to się stało w Mroczkowie Gościnnym )
i zagospodarowanie go na własne cele gminy. Za możliwe do przyjęcia uznała także ewentualne wydzierżawienie kilku pomieszczeń na funkcjonowanie ośrodka. Jako pierwsza głos w dyskusji zabrała pani wójt. Stwierdziła, że jej celem nie jest likwidacja ośrodka zdrowia. Zwróciła uwagę na konserwatyzm mieszkańców, szczególnie ludzi starszych, którzy przywiązani są do publicznej służby zdrowia.Poinformowała jednocześnie, że ze względów finansowych gminy nie stać na jego przejęcie i utrzymanie. Zaprzeczyła również krążącym w przestrzeni publicznej informacjom , że ma udziały w Przychodni Rodzinnej. Z kolei dyrektor szpitala zwróciła uwagę pani wójt, iż zapewnienie opieki zdrowotnej należy do zadań własnych gminy a nie powiatu (powiat odpowiada za funkcjonowanie szpitala )
W toku dalszej dyskusji głos zabrała radna powiatowa pani Pawlik, która w swoim emocjonalnym wystąpieniu wyrażiła sprzeciw wobec ewentualnej likwidacji ośrodka .Podkreśliła, że w gminie jest wiele osób starszych, samotnych i biednych ,dla których konieczność dojazdu do przychodni w Opocznie stworzy tak ze względów zdrowotnych jak i finansowych barierę nie do pokonania. Zwróciła również uwagę, iż co prawda istnieje nowa przychodnia w Białaczowie, ale ewentualne przejście części pacjentów wydłuży znacznie czas oczekiwania na wizytę. Wyraziła również niewiarę w zapewnienia pani dyrektor dotyczące darmowych wizyt domowych lekarzy z Opoczna .Stwierdziła, ponadto, że gmina obciążona długiem w wysokości około 5 mln zł nie chce dalej go zwiększać. Pan radna przypomniała, że została wybrana przez mieszkańców i chce pracować dla ich dobra., w szczególności dla ludzi starszych i młodzieży .Z kolei pan radny Prusek zaapelował do dyrektora szpitala o jasną deklarację w sprawie dalszego istnienia placówki .Wyrażił również szacunek i uznanie dla dr. W, który pomimo ograniczenia o 1/2 etatu zadeklarował chęć służenia pomocą wszystkim pacjentom ośrodka zdrowia. Natomiast pani radna Wilk

/czytaj więcej/
Strona 2 z 88 < 1 2 3 4 5 > >>
Zegar & Kalendarz
Opoczno.info
Hitler w Białaczowie?
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Gniazdo Rodzinne
Zamek i pałac
Zamek
Pałac Platerów
Powstanie Styczniowe
Oficjalna strona miasta Opoczno
PLATEROWIE
MUZEUM w OPOCZNIE
Elektroniczna Kronika Gminy Białaczów
Powered by PHP-Fusion © 2003-2006 - Aztec Theme by: PHP-Fusion Themes