Zaniepokojony marazmem trwającym prawie 30 lat, a dotyczącym zespołu pałacowo-parkowego w Białaczowie, wystosowałem maila do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Łodzi. Oto fragmenty:
,,Od trzech dekad trwa spór prawny o prawa własności do XVIII wiecznego pałacu i zabytkowego parku okalającego pałac. Ta perełka architektoniczna powiatu opoczyńskiego umiera i nawet niewielkie nakłady, jakie ponosi dzierżawca, czyli starostwo powiatowe, nie uchroni pałacu, a zwłaszcza parku przed zapomnieniem. Ostatnio, pozwoliłem sobie zwiedzić park pałacowy. Jakież było moje zdziwienie i rozczarowanie, kiedy nie mogłem dotrzeć do miejsc, które kiedyś można było zwiedzić tzw suchą stopą. W parku pałacowym zagościły się bobry, które na każdym kroku tworzą rozlewiska błotne. Wartościowe, z punktu widzenia historycznego i archeologicznego obiekty, jak choćby ,,glorieta\” czy posągi pozostają usytuowane w bocie i wodzie. Również drzewostan, rzadkich odmian drzew i krzewów ulega procesowi gnilnemu.
Innym ważnym problemem tego miejsca, są korytarze podziemne, wychodzące z dawnego zamku (dziś ruin) rodziny Odrowążów. Tak, z cała pewnością twierdzę że Białaczów skrywa 2 lub 3 korytarze prowadzące z tamtego miejsca co centrum miasta. Potwierdziłem ten fakt, wywiadami z osobami, które w latach 50 ubiegłego wieku penetrowały te miejsca.\”…………..
,,Proponuję by pracownicy Waszego Urzędu odbyli sesję wyjazdową do Białaczowa, i tu na miejscu dokonali właściwej oceny sytuacji stanu zabytków. Ja służę pomocą i pośrednictwem.\”
Zbigniew Szpoton
A co na to Pani Konserwator?
,,Kwestia szkód wyrządzonych przez bobry jest sprawą dość problematyczną ze względu na ochronę tego gatunku i wymaga zgłoszenia sprawy do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Niemniej, niszczenie zabytkowego parku słusznie wymaga przeprowadzenia kontroli i podjęcia dalszych kroków w celu poprawy sytuacji tego zespołu zabytków.
Zgłoszenie dotyczące niszczenia zabytkowego parku już zostało przekazane do odpowiedniego wydziału merytorycznego w tut. Urzędzie.\”
W kwestii eksploracji podziemnych korytarzy Pani Konserwator pisze:
,,Pragnę odnieść się także do tematu związanego z pałacem Małachowskich w Białaczowie: do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Łodzi nie wpłynął wniosek na badania wykopaliskowe na terenie wyżej wzmiankowanego zespołu. Nie posiadamy potwierdzonych informacji o istnieniu tuneli łączących ruiny wzmiankowanego przez Pana zamku z centrum miasta\”.
Z poważaniem
Anna Michalak
Łódzki Wojewódzki Konserwator Zabytków
W rozmowie członkiem ekipy programu telewizyjnego ,,Było nie minęło\”, uzyskałem informację zaprzeczającą jakoby nie wpłynął wniosek o przeprowadzenia badań archeologicznych na terenie parku pałacowego w Białaczowie. Wniosek taki został złożony jesienią 2022r, jednak producenci tego programu nie uzyskali zgody od ŁWKZ. Ekipa ,,Było nie minęło\” złoży ponownie taki wniosek.
FOTORELACJA ZE SPACERU PO PARKU




ciąg dalszy: (wejdz w zakładkę ,,czytaj więcej\”)


27 października 1942 r. miała miejsce największa wywózka Żydów z opoczyńskiego getta, którą objęto około 3000 osób. Punkt zbiorczy wywożonej ludności żydowskiej zorganizowano przy moście na rzeczce Wąglance. Tam też odbierano, przygotowane na podróż, bagaże i kosztowności. Stamtąd popędzeni zostali na dworzec kolejowy w Opocznie, załadowani do wagonów i wywiezieni do obozu zagłady w Treblince.
Niewątpliwie podstawowym źródłem jest książka ?Auf den Straßen des Sieges? (?Na drogach zwycięstwa?), wydana w Monachium w 1940. Publikację firmował swoim nazwiskiem Otto Dietrich, choć formalnie stanowiła ona rezultat pracy pięciu autorów. Książka Dietricha zawiera opis podróży inspekcyjnych odbytych przez Hitlera w czasie działań wojennych w Polsce w 1939r. ?Na drogach zwycięstwa? to wytwór propagandy nazistowskiej, toteż w książce znajdziemy liczne fragmenty sławiące waleczność niemieckich żołnierzy i niezawodność niemieckiej techniki wojskowej. Natomiast Polska przedstawiana jest jako kraj drewnianych chat, złych dróg będących właściwie bezdrożami, wreszcie prymitywnych wieśniaków wyzyskiwanych przez ziemian. Autorzy chętnie odwołują się do stereotypów np. jeden z rozdziałów nosi tytuł ?Polnische Wirtschaft? (?polska gospodarka? ? synonim. zacofania i bałaganu.). Ale oprócz warstwy propagandowej książka zawiera wiele istotnych informacji, których rzetelność nie budzi zastrzeżeń, w szczególności dotyczących tras inspekcyjnych oraz związanych z nimi wydarzeń. Dietrich i jego współpracownicy uczestniczyli w wyjazdach Hitlera na front i nie mieli żadnego interesu, by pisać nieprawdę o wspomnianych wyżej kwestiach. Dotyczy to także interesującej nas trzeciej wyprawy inspekcyjnej.


Żeby dotrzeć do tego miejsca w Białaczowie, musiałem się przedzierać przez mokradła i chaszcze. Ale warto było zobaczyć i sfotografować to miejsce. To dzieło, to zasługa bobrów, które napracowały się, tworząc zaporę rzeczną. Z rozlewiska utworzonego przez bobry, korzystają dzikie kaczki. Przecudny widok, ciekawa kolorystyka otaczającej flory. Zdjęć, podobnych, a może ładniejszych, udało mi się zrobić więcej. Niektóre z nich, wysyłam na konkurs fotograficzny, a regulamin konkursu nie dopuszcza publikowania prac.