Ukazała się dawno oczekiwana, przynajmniej przeze mnie, publikacja autorstwa dr Tadeusza Wojewody na temat reformatorskich dokonań Zygmunta Broel Platera na ziemiach białaczowskich. Artykuł został opublikowany w drugiej już serii ,,Almanach świętokrzyski”, wydanego przez Polskie Towarzystwo Historyczne, Oddział w Skarżysku- Kamiennej.
Z publikacji dowiadujemy się i znajdujemy potwierdzenie, że lokalnym reformatorem, inwestorem zakładów przemysłowych na naszych ziemiach w tamtym czasie, był nikt inny, jak Zygmunt Broel- Plater. Dlaczego to podkreślam. Otóż chcę zadać kłam narracji niektórych mieszkańców naszej gminy, jakoby autorem rozwoju przemysłowego Białaczowa był Stanisław Małachowski. Z publikacji dr Wojewody nie wynika wprost, że marszałek Sejmu Czteroletniego nie przyczynił się do promocji naszych ziem (Pałac i Ratusz), ale to rodzinie Platerów należą się peany, za to jak gospodarczo rozkwitał Białaczów.
Kilka słów o autorze publikacji:

,,Z POWODÓW OSOBISTYCH PODEJMUJE SIĘ PRÓBY WYPEŁNIENIA LUK W HISTORIOGRAFI A TAKŻE MAM NADZIEJĘ ŻE PRZYCZYNIĘ SIĘ W TEN SPOSÓB-CHOĆBY W MINIMALNYM STOPNIU- DO PRZYWRÓCENIA OBECNYM MIESZKAŃCOM BIAŁACZOWA PAMIĘCI O CZŁOWIEKU, KTÓRY TAK WIELE UCZYNIŁ DLA DOBRA MIEJSCOWEJ SPOŁECZNOŚCI”.
TADEUSZ WOJEWODA – ur. 03/01/1957 r w Częstochowie. Absolwent Uniwersytetu Śląskiego, Wydziału Nauk Społecznych. Studia Podyplomowe z Religioznawstwa ukończył na Uniwersytecie Warszawskim. W 2004 roku, na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach, obronił tytuł doktora. Pracował w szkolnictwie podstawowym i średnim (Białaczów, Skarżysko-Kamienna). Pomysłodawca utworzenia Polskiego Towarzystwa Historycznego -Oddział Skarżysko-Kamienna.
Miłośnik jazzu. Wieloletni perkusista zespołu ,,Nautilus” Mieszkaniec Białaczowa i Skarżyska-Kamiennej.
,,ZYGMUNT STEFAN MARIAN BROEL – PLATER urodził się 5 sierpnia 1870 roku w Jurkowie (powiat kościański) Zgodnie z tradycją właściwą ziemiaństwu, pierwsze nauki pobierał w domu rodzinnym. W 1888r, Zygmunt zdała maturę i rozpoczął studia na Uniwersytecie Monachijskim. W tym czasie-przypomnijmy-jego ojciec. Ludwik, stał się właścicielem dóbr białaczowskich (po śmierci Stanisława Małachowskiego, dotychczasowa właścicielka dóbr, bezdzietna Hortensja Małachowska, nie czując się związana z Białaczowem, zapisała je w testamencie swojemu SIOSTRZEŃCOWI, Ludwikowi Broel-Platerowi.) Nowy właściciel wszedł w posiadanie majątku dużego wprawdzie, ale mocno zadłużonego. Zakrzątał się koło spraw ekonomicznych na tyle skutecznie, że majątek białaczowski zdjęto z licytacji. Ludwik dbał o przejęte od Małachowskich dobra białaczowskie. Wprowadzał nowinki techniczne, tak w rezydencji, jak i w gospodarstwie, m.in. zainstalował urządzenie, które wówczas robiło furorę w zamożnych warstwach społecznych, mianowicie telefon. Rezydencję, pierwotnie skrojoną na potrzeby samotnego marszałka Sejmu Czteroletniego Stanisława Małachowskiego, wyremontował i rozbudował. W połowie lat 90-tych, wybudował przy gorzelni w Wąglanach zakład rektyfikacyjny oraz młyn w Petrykozach. Od 1900 r. ze względu na zły stan zdrowia, także psychicznego, Ludwik Broel-Plater przekazał zarządzanie majątkiem w Białaczowie, swojemu najstarszemu synowi- Zygmuntowi. Wówczas Białaczów, rodzina Platerów traktowała jako gniazdo rodzinne. Zarządzając majątkiem, Zygmunt działał w organizacjach społecznych i wchodził w świat polityki-choć publicznie deklarował że nie jest politykiem”
Dalsza część- już wkrótce
Zbigniew Szpoton







DIANA TARASKA-






To tylko część prac, jakie nasi twórcy postanowili pokazać naszym czytelnikom. Osoby zainteresowane pracami a także zakupem jakiegoś ,,dzieła\” odsyłamy na profile facebookowe naszych bohaterów







ciąg dalszy: (wejdz w zakładkę ,,czytaj więcej\”)

27 października 1942 r. miała miejsce największa wywózka Żydów z opoczyńskiego getta, którą objęto około 3000 osób. Punkt zbiorczy wywożonej ludności żydowskiej zorganizowano przy moście na rzeczce Wąglance. Tam też odbierano, przygotowane na podróż, bagaże i kosztowności. Stamtąd popędzeni zostali na dworzec kolejowy w Opocznie, załadowani do wagonów i wywiezieni do obozu zagłady w Treblince.
Niewątpliwie podstawowym źródłem jest książka ?Auf den Straßen des Sieges? (?Na drogach zwycięstwa?), wydana w Monachium w 1940. Publikację firmował swoim nazwiskiem Otto Dietrich, choć formalnie stanowiła ona rezultat pracy pięciu autorów. Książka Dietricha zawiera opis podróży inspekcyjnych odbytych przez Hitlera w czasie działań wojennych w Polsce w 1939r. ?Na drogach zwycięstwa? to wytwór propagandy nazistowskiej, toteż w książce znajdziemy liczne fragmenty sławiące waleczność niemieckich żołnierzy i niezawodność niemieckiej techniki wojskowej. Natomiast Polska przedstawiana jest jako kraj drewnianych chat, złych dróg będących właściwie bezdrożami, wreszcie prymitywnych wieśniaków wyzyskiwanych przez ziemian. Autorzy chętnie odwołują się do stereotypów np. jeden z rozdziałów nosi tytuł ?Polnische Wirtschaft? (?polska gospodarka? ? synonim. zacofania i bałaganu.). Ale oprócz warstwy propagandowej książka zawiera wiele istotnych informacji, których rzetelność nie budzi zastrzeżeń, w szczególności dotyczących tras inspekcyjnych oraz związanych z nimi wydarzeń. Dietrich i jego współpracownicy uczestniczyli w wyjazdach Hitlera na front i nie mieli żadnego interesu, by pisać nieprawdę o wspomnianych wyżej kwestiach. Dotyczy to także interesującej nas trzeciej wyprawy inspekcyjnej.

