Czołgi pod zamkiem w Opocznie.
Dodane przez Piotr Kolczynski dnia Wrzesie 27 2009 15:21:34
Szanowni Państwo,

11 października w ramach "Niedzieli w muzeum" odbędzie się wyjątkowy pokaz. Na parkingu przed muzeum będzie można zobaczyć dwa czołgi, w tym legendarny 7 TP.
Będzie to niewątpliwie duża atrakcja dla wszystkich interesujących się militariami, bowiem czołg 7 TP to jedyny egzemplarz na świecie. W odbudowę tej maszyny zaangażowała się m.in. Kancelaria Prezydenta RP. W pierwszych dniach września tego roku czołg był eksponowany właśnie przed Pałacem Prezydenckim. Maszyna została zrekonstruowany przez Fundację Wojskowości Polskiej z Bielsko Białej.
Konstrukcja czołgu 7 TP była oparta na czołgu angielskim Vickers E, produkowanym w Polsce na licencji. Czołg został zatwierdzony do produkcji wiosną 1935 r. W porównaniu z czołgiem Vickers, 7 TP miał mocniejszy silnik wysokoprężny i był pierwszym w historii czołgiem wyposażonym w tego rodzaju silnik. Takie rozwiązanie było znacznie bezpieczniejsze niż stosowane powszechnie w tamtym okresie silniki benzynowe, ze względu na mniejszą łatwopalność oleju napędowego. Zmiany układu napędowego pociągnęły za sobą zmianę sylwetki czołgu, wóz otrzymał też nieco grubszy pancerz. Pierwsze 24 czołgi wyprodukowano w przejściowym wariancie dwu-wieżowym. Ostateczny wariant jedno-wieżowy miał armatę przeciwpancerną 37 mm Bofors. Wyprodukowano łącznie 139 sztuk, w tym w Ursusie 134 sztuki. W chwili wybuchu wojny polski czołg 7 TP stanowił jedną z najbardziej udanych konstrukcji w zakresie broni pancernej. Posiadał szereg rozwiązań niespotykanych w innych wozach tej klasy w tamtym okresie, jak peryskop odwracalny konstrukcji Rudolfa Gundlacha, czy zastosowanie silnika Diesla.
Dodatkowo, niejako dla porównania, na parkingu przed opoczyńskim muzeum, pojawi się niemiecki czołg lekki Panzerkampfwagen II. Ten czołg był wykorzystywany w latach II wojny światowej. Aż do 1941 roku był podstawowym czołgiem w dywizjach pancernych III Rzeszy. Przed opoczyńskim muzeum 11 października będzie można zobaczyć „żołnierzy” w mundurach polskich i niemieckich z lat II wojny światowej oraz uzbrojenie z tego okresu.
Natomiast w salach muzeum nie zabraknie innych atrakcji. A szczegóły podamy wkrótce.
Zapraszamy wszystkich, którzy pragną włączyć się w organizację imprezy, mile widziani sponsorzy. Wszelkich informacji udzielają pracownicy muzeum w godzinach pracy placówki, tel. 044 7552319. Serdecznie zapraszam do opoczyńskiego muzeum

Tomasz Łuczkowski

dyrektor Muzeum Regionalnego w Opocznie

Rozszerzona zawartość newsa
Historia
Konstrukcja czołgu 7 TP była oparta na czołgu angielskim Vickers E, produkowanym w Polsce na licencji. Czołg został zatwierdzony do produkcji wiosną 1935 r. W porównaniu z czołgiem Vickers, 7 TP miał mocniejszy silnik wysokoprężny i był pierwszym w historii czołgiem wyposażonym w tego rodzaju silnik. Takie rozwiązanie było znacznie bezpieczniejsze niż stosowane powszechnie w tamtym okresie silniki benzynowe, ze względu na mniejszą łatwopalność oleju napędowego. Zmiany układu napędowego pociągnęły za sobą zmianę sylwetki czołgu, wóz otrzymał też nieco grubszy pancerz. Pierwsze 24 czołgi wyprodukowano w przejściowym wariancie dwuwieżowym. Ostateczny wariant jednowieżowy miał armatę przeciwpancerną 37 mm Bofors. Wyprodukowano łącznie 139 sztuk, w tym w Ursusie 134 sztuki.
Opis
W chwili wybuchu wojny polski czołg 7 TP stanowił jedną z najbardziej udanych konstrukcji w zakresie broni pancernej. Czołg 7 TP posiadał szereg rozwiązań niespotykanych w innych wozach tej klasy w tamtym okresie, jak peryskop odwracalny konstrukcji Rudolfa Gundlacha, czy zastosowanie silnika Diesla.
7 TP ustępował wyraźnie jedynie niemieckiemu czołgowi PzKpfw IV, głównie pod względem opancerzenia. Był to jednak najcięższy czołg niemiecki w momencie rozpoczęcia wojny, a jego masa przekraczała 20 ton. Klasyfikowany był jako czołg średni, jednak stanowił względnie niewielką część sił niemieckich sił pancernych. We wrześniu 1939 Wehrmacht posiadał 211 egzemplarzy tych czołgów wszystkich wersji (wliczając czołgi dowódców, wyposażone w karabiny maszynowe i atrapę armaty)[3].
Służba
Czołgi 7 TP w kampanii wrześniowej 1939 używane były w składzie następujących jednostek Wojska polskiego:
1. Batalionu Czołgów Lekkich , 2. Batalionu Czołgów Lekkich oraz w 1. i 2. Kompanii Czołgów Lekkich Dowództwa Obrony Warszawy.
1. Batalionu Czołgów Lekkich (49 czołgów 7TP) w składzie Armii Odwodowej "Prusy" brał udział w walkach odwrotowych od rejonu Tomaszowa Mazowieckiego do rejonu ujścia Pilicy do Wisły. Tam utracono większość sprzętu. Około 20 czołgów udało się wycofać i dołączono je do Warszawskiej Brygady Pancerno-Motorowej. Następnie walczyły pod Tomaszowem Lubelskim i tam uległy zniszczeniu.
Czołgi 7 TP były lepsze od niemieckich czołgów lekkich (Panzer I i II). Mogły również skutecznie zwalczać ówczesne niemieckie czołgi średnie (Panzer III i IV).
W trakcie walk we wrześniu 1939 armia niemiecka zdobyła pewną liczbę tych maszyn. Przyjęto je do uzbrojenia Wehrmachtu jako Pzkpfw 731 (p) 7TP. Sformowano z nich 203. Batalion Pancerny. W 1940 r. większość jednostki przeniesiono do Norwegii, a jedna kompania trafiła do Francji.
Na podwoziu czołgu lekkiego 7 TP opracowano również ciągnik artyleryjski C7P. W planach było również skonstruowanie na bazie czołgu 7 TP cięższej wersji – 9TP (masa 10,6 – 11,2 tony, pancerz: max. 30-40mm).

Za wikipedia.pl